piątek, 13 lipca 2012

011

Siedziałam z Louis'em na ławce w parku, była piękna pogoda. Ptaszki ćwierkały dzieci bawiły się głośno śmiejąc a my po prostu siedzieliśmy i patrzeliśmy na siebie. Rozumieliśmy się bez słów, wciągaliśmy do płuc świeże powietrze i napawaliśmy się swoją bliskością. Nagle podbiegło do nas stado dziewczyn i zaczęły odrywać ode mnie Louis'a. Lou wstał po czym i ja wstałam, dziewczyny tak się zaczęły przepychać, nawet nie zauważyłam gdy chłopak znikł w tłumie dziewcząt podpisując płyty, zdjęcia, magazyny, kartki. po chwili ktoś mnie pociągnął za drzewo, krzyczałam i motałam się niczym ryba złapana w sieć lecz nikt nie chciał pomóc, usłyszałam jedynie " Już nigdy więcej mi go nie odbierzesz"...


Obudziłam się u boku Lou cała spocona i przerażona, chłopak jeszcze spał więc po cichu wyszłam z łózka i ruszyłam do kuchni po trochę czekolady mlecznej. Szłam na palcach by nikogo nie obudzić, może Liam, Zayn i Niall by mnie nie usłyszeli ale Hazza ma bardzo dziwny sen, wszystko go potrafi obudzić wiem o stąd iż Louis mi o tym kiedyś mówił opowiadając jak to chciał mu numer wywinąć. Gdy znalazłam się w kuchni wyciągnęłam tabliczkę czekolady i usiadłam przy wysepce. Zaczęłam się zastanawiać co miał oznaczać mój sen? co by to było gdyby Lou nie pojawił się wtedy w moim życiu, czy była bym wtedy zgwałcona? czy dowiedziała bym się o związku Kevina i Corin? Czy była bym z kimś teraz w związku i czy byłby to ktoś taki wspaniały jak Louis? Sama nie wiem ale wiem jedno dzięki tym wariatom moje życie jest piękniejsze. Moje rozmyślenia przerwał mi wchodzący do kuchni Harry
- Czyli cię obudziłam?
- nie - uśmiechnął się - nie zjadłem czekolady przed snem więc nie umiałem spać - chłopak podszedł do szafki a ja uświadomiłam sobie, że właśnie wpieprzam ostatnią tabliczkę mlecznej czekolady - No i znowu Niall wjebał mi czekoladę - powiedział zawiedziony i niewyspany
- Tym razem to ja - powiedziałam pokazując mu pozostałość po czekoladzie, czyli połowę nadgryzionej czekolady - jeśli się nie brzydzisz to ci oddam to co zostało a jutro odkupię
- nic się nie stało a top co zostało zjemy na pół
- okej - powiedziałam uśmiechając się i poprawiając na krześle. chłopak usiadł obok mnie po czym się odezwał
- a właściwie to czemu ją ruszyłaś ?
- taki mój sposób na brak snu
- no to coś nas łączy - zaśmiał się
- wcinaj brachu - zaśmiałam się i zaczęliśmy pałaszować czekoladę obgadując przy tym nawyki Louis'a itp. Nawet nie zauważyliśmy kiedy zrobiła się godzina 7:36 i trzeba było zrobić śniadanie dla rannych ptaszków. Zrobiliśmy jajecznice, bekon i upiekliśmy z nudów bułeczki przy czym cała kuchnie była zasypana mąką i innymi składnikami. Gdy skończyliśmy sprzątać do kuchni wszedł wiecznie głodny Nialler i zaczął nam podżerać śniadanie, oczywiście dzielnie broniliśmy posiłku ale zwędził 3 bułki i musieliśmy dopiec
- Chłopcy idźcie po Li i Zayn'a a ja idę po mojego księcia
- ale to mój książę! - pisnął cicho Harry
- Hazza pogódź się z tym że musisz go ze mną dzielić - zaśmiałam się i popędziłam ile tchu do pokoju królewicza. Ciągle cicho pochrapywał przytulając poduszkę na której spałam myśląc, że to ja
- Louis? - szepnęłam mu cicho do ucha
- mamo jeszcze 5 minut! - powiedział przewracając się na drugi bok
- Misiu - ciągle szeptałam. Lecz tym razem chłopak nie reagował, usiadłam na nim okrakiem i pocałowałam go czule w usta, po chwili chłopak przyłączył się do tego pocałunku. Położył ręce na moich udach i nie chciał przestać. Mi to odpowiadało do czasu gdy przypomniało mi się że na dole czeka śniadanie, oderwałam się od chłopaka i spojrzałam na niego
- Ja chcę takie pobudki codziennie - powiedział uśmiechając się
- zagwarantuje ci takie pobudki tylko wtedy gdy będę tu spać - zaśmiałam się i wstałam - Lou skarbie choć na śniadanie - powiedziałam zbliżając się do drzwi. Gdy już miałam je potworzyć ktoś złapał mnie w talii i wciągnął spowrotem do łóżka
- ja tam mam jedynie ochotę na taką jedną piękną dziewczynę o imieniu Eleanor - powiedział kładąc mnie na łóżku
- chwila to ty jesteś kanibalem? - powiedziałam z udawanym strachem - RATUNKU ! - zaczęłam krzyczeć udając przerażenie
- Els cicho - powiedział po czym zamknął moje usta pocałunkiem. Dosyć krótkim pocałunkiem bo do pokoju wskoczył Harry z pistoletem na wodę
- Czy ktoś tu potrzebuje pomocy?! - wykrzyknął starając się przybrać postawę superbohatera
- nie wielmożny panie - krzyknął Louis rzucając w przyjaciela poduszkami

- Co oglądamy ? - powiedział do mnie wyszczerzony Louis
- to co powiesz na Toy Story? - wyskoczył Liam
- Liam! - chłopcy równocześnie na niego krzyknęli
- co powiecie na " Pan i Pani Smith? - powiedziałam uśmiechnięta
- Tak ! - krzyknął Zayn
- a temu co? - powiedziałam zdezorientowana
- Angelina Jolie - powiedział Hazza siadając obok mnie, z drugiej strony zasiadł Louis a na drugiej kanapie reszta . Li włączył film, nie obyło się bez przepychanek i wykłócania się kto bliżej TV siedzi i kto pilot trzyma ale w końcu to ja nad nim panowałam i nastała błoga cisza którą przerwał dzwonek...


_______________________________________

Wybaczcie że tak długo nie pisałam ale jakoś nie miałam kiedy ciągle gdzieś latam albo z kimś latam ;/

Dzisiaj byłam na koncercie Mroza więc dopiero teraz dałam radę napisać obiecuje ze następny będzie za 2-3 dni ;)

7 komentarzy:

  1. Super rozdział, zresztą jak zwykle. Zazdroszczę ci takiego talentu :/ Ale na świecie muszą być też nieudacznicy. Czyli ja xD I jeszcze chciałam ci powiedzieć że zazdroszczę ci koncertu Mroza ale w końcu to nie 1D :) Czekam na następny rozdział :**

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tym Kanibalem dałaś radę :D boski kochanie :D
    Ha ha ha Mrozuuuuu :D uśmiałam się jak coś zobaczyłam ty wiesz co :D
    Kocham i czekam na kolejny rozdział :****

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajebisty :) czekam na nowy z niecierpliwością ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały rozdział jak i oczywiście blog, masz fantastyczny styl pisania, zazdroszczę Ci tego troszeczkę. <3
    Jeżeli masz czas wpadnij do mnie i oceń mojego bloga, na razie są tylko dwa rozdziały ale przydałyby mi się opinie : http://1d-kissmeforlove.blogspot.com/ .

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudownie piszesz! Dobrze dobierasz słowa. Czekam na kolejny rozdział, na pewno tutaj jeszcze wpadnę :)
    Zapraszam do siebie, prowadzę bloga typu 'Larry'
    http://ante-omnia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. hahahaha właśnie skończyłam czytac całego bloga. Jestt świetny ♥_________________♥

    OdpowiedzUsuń
  7. świetnyyy
    zapraszam do mnie : http://1dopowiadania123456.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń